Ubezpieczenie od bezrobocia. Cz. I

Po transformacji ustrojowej z 1989 r., bezrobocie nabrało w naszym kraju charakteru masowego. Recesja gospodarcza, spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego, restrukturyzacja przemysłów: węglowego, hutniczego i zbrojeniowego, upadek PGR-ów oraz niedostosowanie struktury kształcenia do potrzeb rynku pracy spowodowały, że wiele osób (zwłaszcza zatrudnionych w sektorze publicznym) straciło pracę lub nie mogło jej w ogóle znaleźć.

Wysokie bezrobocie nie jest nowym zjawiskiem w naszym kraju. Już w okresie I Rzeczypospolitej Polskiej (lata 1918–1939) powojenny wyż demograficzny i kryzys gospodarczy przyczyniły się do sytuacji, w której wiele osób nie miało możliwości podjęcia zatrudnienia. W czasach Rzeczypospolitej Ludowej (lata 1944–1989) państwo stosowało politykę pełnego zatrudnienia. Zlikwidowano bezrobocie jawne (poprzez zagwarantowanie prawa do pracy dla wszystkich), jednak nie wyeliminowano wysokiego bezrobocia ukrytego występującego na rynkach lokalnych, spowodowanego dużymi dysproporcjami w zakresie inwestycji przemysłowych w obrębie kraju. Po transformacji ustrojowej z 1989 r., bezrobocie nabrało charakteru masowego.

Na skutek przeobrażeń gospodarczych, powstania społeczeństwa informacyjnego opartego na wiedzy i nowych technologiach, bezrobocie przyjęło charakter technologiczny (ograniczenie pracy człowieka na rzecz pracy maszyn), przy jednoczesnym utrzymaniu bezrobocia strukturalnego przejawiającego się w niedostosowaniu kształcenia do potrzeb rynku pracy.

Popularne nie tak dawno umowy na czas nieokreślony są zawierane coraz rzadziej. Na znaczeniu zyskują elastyczne formy zatrudnienia, jak np. umowa zlecenia lub o dzieło. Zastosowanie takich rozwiązań obniża koszty pracy, ale także poczucie bezpieczeństwa pracownika, związane z mniej stabilnym zatrudnieniem. Rynek pracy, który jeszcze do niedawna był rynkiem pracowniczym (wiele osób wyemigrowało i pracodawcy oferowali bardzo dobre warunki zatrudnienia tym, którzy pozostali) teraz stał się rynkiem, na którym warunki dyktuje pracodawca.

Bezrobocie to negatywne zjawisko, które wywołuje ujemne skutki nie tylko w życiu jednostki (utrata dochodów, spadek poczucia własnej wartości, apatia lub agresja), ale także w funkcjonowaniu społeczeństwa (nasilenie patologii, zwiększenie udziału osób pracujących w pokrywaniu kosztów świadczeń dla bezrobotnych).
Z bezrobociem próbowano walczyć przy użyciu różnorodnych metod, zarówno pasywnych (wcześniejsze emerytury, wysokie zasiłki dla bezrobotnych), jak i aktywnych (pieniądze dla bezrobotnych na prowadzenie własnej działalności gospodarczej, pieniądze na kursy podnoszące kwalifikacje, organizowanie robót publicznych i prac interwencyjnych).

Jednakże, obie metody okazały się niezbyt skuteczne. Rozwiązania pasywne powodowały nasilenie postaw roszczeniowych ze strony jednostek, zaś na rozwiązania aktywne nie było wystarczającej ilości środków w budżecie. W obliczu tych problemów i trudności państwa w zwalczaniu bezrobocia oraz łagodzenia jego skutków, pojawia się pytanie: czy bezrobocie można by potraktować jako typowe ryzyko ubezpieczeniowe i stworzyć obywatelom możliwość ubezpieczenia się od utraty pracy?